Ryzyko zazwyczaj dopuszczane jest tylko u osób dorosłych, a
wolna koja czeka na pełnoletnich. Coraz częściej zdarza się jednak i tak, że wolna koja interesuje również dzieci. Młodociani pałają współcześnie ogromną pasją co do żeglarstwa i co za tym idzie trudno jest ich odwieść od pomysłu wzięcia udziału w rejsie.
Wiele osób sprzeciwia się temu, by w rejsach żeglarskich mogły brać udział także i dzieci. Ogłoszenia informujące o tym, że na dany rejs jest jeszcze wolna koja zazwyczaj pojawiają się niezwykle często, ale zaznaczone jest w nich to, że miejsca te czekają tylko i wyłącznie na osoby dorosłe, a więc takie, które ukończyły osiemnasty rok życia. Co więc zrobić wtedy, gdy taka wolna koja zainteresuje człowieka młodocianego? Przede wszystkim trzeba interesować się ofertami, które pozwalają na taki bieg rzeczy. Powinno się też znaleźć sobie odpowiedniego opiekuna, który wyruszyłby z daną młodocianą osobą na taki rejs żeglarski. Wtedy jest bowiem bezpiecznie, a opiekun przejmuje odpowiedzialność za czyny i zachowania osoby niepełnoletniej. Ważne jest też to, by taka osoba posiadała odpowiedni patent żeglarski, bez którego trudno byłoby w ogóle dostać się na jacht. W razie kontroli można bowiem wtedy zapłacić odpowiednio wysoką karę. Niektórym wydaje się z kolei, że ogłoszenie - wolna koja umożliwia już od razu podróż i wspaniałą zabawę. Niestety jednak tak nie jest. Trzeba stosować się do reguł.
209545d2e878107f583da2ae8ca5423d3e6424a2Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,331090314,trackback
komentarze (0) | dodaj komentarz